Maseczki ochronne

Od jutra w całej Polsce, w związku z sytuacją wywołaną przez pandemię koronawirusa, maseczki ochronne lub alternatywne sposoby na zakrycie twarzy będą obowiązkowe podczas wyjścia z domu. Dlatego też przejrzałam stosik niewykorzystanej tkaniny bawełnianej i biorę się za szycie. Tym razem obszywam najbliższą rodzinę i znajomych.
Maseczki ochronne jednorazowe
Mniej więcej miesiąc temu Centrum Wolontariatu w Lublinie ruszyło z akcją szycia maseczek ochronnych dla służby zdrowia. W dobie, gdy zwykła jednorazowa maseczka ceną kilkukrotnie przewyższa swoją wartość, a jej dostępność jest wręcz znikoma, takie działania są na wagę złota. Akcja nadal jest aktualna i każdy może do niej dołączyć. Wystarczy zadzwonić, a dostawa flizeliny wyciętej i gotowej do zszycia zostanie dostarczona pod same drzwi. Ja informację o „zbiórce” chętnych szyjących znalazłam na fanpage Centrum Wolontariatu w Lublinie i gotowy pakiet dostałam już następnego dnia. Uszycie takiej maseczki jest naprawdę bardzo proste, a w internecie można znaleźć wiele tutoriali i gotowych wykrojów. Wolontariusze wraz z materiałami dostarczają instrukcję szycia, ale można też wspomóc się filmikiem poniżej.

Maseczki ochronne wielorazowe
Dzisiaj szyję z tkaniny bawełnianej maseczki wielokrotnego użytku z wykrojów z Burdy –> tutaj znajdziecie link do strony z wykrojami.
Dostępne są dwa warianty maseczek wielokrotnego użytku. W każdym przewidziano uzupełnienie wnętrza maseczki w wymienny filtr, np. warstwę flizeliny.
Ja trochę zmodyfikowałam obydwa warianty, ponieważ zamiast gumki zakładanej na uszy, uszyłam troczki do wiązania z tyłu głowy.


Zgodnie z zaleceniami należy pamiętać o kilku ważnych zasadach związanych z używaniem maseczki. Nie powinno się jej nosić dłużej niż 2 godziny i dotykać w czasie użytkowania (wkładanie i zdejmowanie za pomocą troczków). Poza tym niezbędne jest pranie maseczki każdego dnia w minimum 60 stopniach. Zaleca się także wypranie materiału, z którego szyjemy maseczkę w wysokiej temperaturze, żeby po pierwszym praniu maseczka się nie zbiegła.
